Imieniny: Heleny, Wiesławy, Romy
  Aktualności
  W Lublinie
  W Drohobyczu
  Wszędzie
  Polecamy
  Archiwum
  Warte uwagi
  Kategorie
   Stowarzyszenie
   Partnerzy
   Projekty
  Bruno4ever

  Tagi

festiwal 2012 noce nasi artyści cytaty o schulzu krcha jarecka eon horusa golberg szpilki bruno filmy leszek mądzik zwierciadło górecka bułgarii lublin galeria drohobycz nieznanaukraina o schulzu
  Ramka

 Zrealizowano z pomocą finansową 
miasta Lublin

Bruno4ever 2014

BRUNOSCHULZFESTIVAL.ORG

 

PROJEKT WSPÓŁFINANSOWANY PRZEZ 
MINISTRA SPRAW ZAGRANICZNYCH 
W RAMACH PROGRAMU 
"WSPÓŁPRACA W DZIEDZINIE
DYPLOMACJI PUBLICZNEJ 2012" 

* DOFINANSOWANO ZE ŚRODKÓW 
MINISTRA KULTURY I DZIEDZICTWA NARODOWEGO RP

 

Odwiedziło nas już:
378756 osób
Aktualności
Oleg Steciuk napisał, Lokal na Pańskiej pomógł. PIERWSZY PRZEWODNIK TURYSTYCZNY PO DROHOBYCZU


Autorem nowocześnie wydanego przewodnika „Lokalna wędrówka po Drohobyczu” jest Oleg Steciuk, młody historyk i pasjonat. Wsparcia, które pozwoliło książeczkę wydrukować w oficynie Poswit udzielił „Lokal na Pańskiej” i jego właściciel Roman Timofijw. Polecamy!


     Przewodnik liczy 128 stron. Zachęca do wędrówki po mieście 10 ulicami i placami, wokół których skoncentrowane są najważniejsze i najciekawsze zabytki, przede wszystkim pałace, wille i kamienice, świątynie i budynki publiczne. One tworzą wyjątkową aurę i urodę centrum Drohobycza, na dodatek, rzecz jasna, każda z budowali ma swoje tajemnice a nawet legendy. Najpierw dochody z soli a potem bogactwo rodzące się dzięki ropie naftowej wydobywanej w pobliskim Borysławiu sprawiły, że Drohobycz miał w swojej historii doprawdy złote okresy, jakich mogłyby pozazdrościć inne miasta tej części Europy. Stąd na obrzeżach centrum trafimy na cerkiew św. Jura z przełomu XV i XVI wieku, jaką kupiono za sól w połowie XVII wieku i przeniesiono do Drohobycza. Dzisiaj to zabytek klasy UNESCO. Zaś w centrum, szczególnie przy dawnym corso, czyli na obecnej ulicy Tarasa Szewczenki (przed wojną: Adama Mickiewicza, wcześniej: Pańska) możemy spacerować wzdłuż linii urokliwych willi i pałaców z przełomu XIX i XX wieku wzniesionych przez dawnych magnatów naftowych, finansistów, prawników i lekarzy.
     Nie wszędzie możemy wejść – i to jest zasługą przewodnika, że pozwala zajrzeć do środka części z nich albo wspiąć się na elewacje, aby zobaczyć detale. Wędrując tak miastem, Oleg Steciuk opisuje nam przede wszystkim krótko historię obiektów, elewacje, ich detale i ciekawostki, a przy tej okazji przedstawia sylwetki związanych z tymi miejscami ludzi, jak też wzbogaca narrację wieloma mikrohistoryjkami, legendami czy po prostu plotkami oraz cytatami z literatury lub wspomnień. Bo podtytuł na okładce zapowiada: „Turystyczny przewodnik. Historia, postacie, miejsca, perły architektury, mapa tras”.
     Całość otwiera krótki rys historii miasta, spis najważniejszych ciekawostek, muzeów i najsławniejszych mieszkańców miasta, spacer po nekropoliach oraz „kawowa kronika Drohobycza” z ukłonem w stronę kawiarni-restauracji, jaka chce kontynuować najlepsze z tradycji gastronomicznych regionu, czyli „Lokalu na Pańskiej” przy ulicy Szewczenki, który i piszącemu te słowa jest dobrze i tylko z dobrej strony znany. Na finał autor zaprasza na festiwale, w tym na początku, o czym miło czytać, na Międzynarodowy Festiwal Brunona Schulza.
     Wypada pochwalić projekt graficzny i skład, co przy wydawnictwie, które ma pomieścić tak wiele różnych materiałów ikonograficznych oraz rodzajów tekstów, jest sztuką samą w sobie. Wydrukowano na papierze kredowym. Na wklejkach wewnętrznych stron okładki umieszczono mapy: miasta z legendą obiektów oraz okolicy. Wybrano czytelną czcionkę, wnętrze jest klarowne, zaprasza do czytania i oglądania.
     Przewodnik ma tylko 128 stron. Każdy kto już trochę zna Drohobycz wie, że to mało, aby opowiedzieć o wszystkim, co warto i powinno się przekazać. Ale taka jest natura tego przybysza, który do miasta przyjedzie z ciekawości, że może do niego powracać i poznawać je głębiej. Zatem 128 stron to też dużo, wystarczająco, aby przybysza zaintrygować miastem. Oleg Steciuk prowadzi narracje o historii części miejsc i obiektów skokami, nieco chaotycznie, niemniej – ciekawie. Jest bardzo tolerancyjny, bo niekiedy przytacza różne wersje „historii”, szczególnie jeżeli odnosi się to do wieków dawnych. To prowadzi do dwuznaczności, narracji szarpanej, zestawiania faktów z domysłami, tego co ważne z tym co po prostu zasłyszane niedawno i humorystyczne. Wypadałoby też popracować nad składnią tekstu, w czym powinien być pomocy redaktor. Mimo takich zastrzeżeń uznajmy prawo autora do takiej prezentacji na zasadzie licentia poetica.
     Niemniej odsłania się nam poważny problem: jak pisać o historii i dniu dzisiejszym Drohobycza, skoro miasto przeszło w XX wieku ogromne przeobrażenia, a znaczna część (dwie trzecie) jego dawnej ludności po prostu „zniknęła”, została zamordowana lub wywieziona. Z jednej strony, autor posługuje się bardzo obszernym, historycznym materiałem ikonograficznym (dawnymi pocztówkami i fotografiami), a więc przywołuje czas przeszły miasta, jaki trwa nadal chociażby w zwyczajowych nazwach willi przypominając ich dawnych budowniczych czy właścicieli. A z drugiej… nic nam nie mówi, co się właściwie stało, gdzie ci ludzie się podzieli? Nic dziwnego, że mogą budzić zastrzeżenia opisy najnowszej historii na przykład kościoła św. Bartłomieja: „po prostu” w 1949 roku władza radziecka zamknęła kościół, zrobiła tam najpierw wydział ochrony zdrowia, potem magazyn teatru, następnie muzeum ateizmu, a w 1989 roku świątynia wróciła do rzymskich katolików. Podobnie o synagodze chóralnej czytamy jak leci: w latach 30-tych administratorem był Ajzek Gonfinger, w radzieckich czasach synagoga była zmieniona w skład soli, następnie był tam sklep meblowy, po czym synagogę zwrócono gminie miejscowych Żydów, podpalono, zdewastowano, odrestaurowano…
     A mimo to przewodnik się broni. Albowiem odróżnijmy turystyczny przewodnik od historycznej monografii miasta. Tak interpretuję pracę Olega Steciuka: pokazać Drohobycz z najlepszej strony, zaprosić do miasta, a nie wikłać się bolesne historie przeszłości, która podlega bardzo różnym interpretacjom albo utyskiwać nad zawirowaniami współczesności. Że tak jest, przekonuje mnie to, że autor idealizuje współczesny Drohobycz, „troszkę” ukrywa to, co godne wyśmiania a nawet potępienia. Bo jeżeli turysta zechce zobaczyć warzelnię soli, która jest symbolem wielowiekowej historii miasta i została odzwierciedlona w jego herbie, to staną mu włosy na głowie z powodu niewyobrażalnej ruiny tego skarbu kultury. Podobnie, będzie się drapać ze zdziwienia, kiedy zobaczy nowy, wielopiętrowy blok w historycznym i zabytkowym centrum miasto, jakie powinno być totalnie chronione, albo nie zobaczy cerkwi, która jest na liście dziedzictwa UNESCO, bo niedawno obudowano ją kiczowatymi willami. Lecz czym innym Drohobycz może się pochwalić dzisiaj? Chyba tylko historią i historycznymi obiektami?
     Oleg Steciuk jest idealistą, dlatego idealizuje tak historyczny jak i współczesny Drohobycz. Sam jest trochę jak podróżnik, który z zaskoczeniem odkrywa fascynujące dzieje i historie, z jakich składa się jego miasto, a których znaki tkwią ukryte w jego architektonicznej tkance… Ale to jego prawo, należy go nawet za ten idealizm, za ten rodzaj ukochania Drohobycza szanować. Bo nie znaczy to, że poprzez inną działalność autor przewodnika przymyka oczy na dewastację miasta.
     Oleg Steciuk, historyk, pasjonat, twórca portalu Drohobyczer Zeitung, nie ma lekko z powodu tego idealizmu. Naraził się wielu zawodowym historykom, naraził się wielu krajoznawcom, innym wielu pasjonatom miasta; każdy z nich ma jakieś uwagi. Postawę Steciuka symbolizuje właśnie sprawa portalu Drohobyczer Zeitung, jaki prowadzi. Nazwa odwołuje się do gazety żydowskiej, syjonistycznej, wydawanej od końca XIX wieku. Jednakże dla Steciuka nie ma znaczenia ten rodowód, dla niego liczy się i ma do tego prawo, że była jedną z pierwszych w Drohobyczu oraz – przypuszczam – dlatego, że nazwa ta ma w sobie jakiś historyczno-magiczny posmak. To jest punkt widzenia, który chce na swój sposób wznieść się ponad narodowo-religijne i historyczne spory drohobyckie. Ale rozumiem zarazem, że ktoś może uważać zgoła inaczej.
     Jednym słowem, chociaż to wydawnictwo bez precedensu, „Lokalna wędrówka po Drohobyczu” nie doczekała się, o ile mi wiadomo, recenzji w mediach drohobyckich. A szkoda. Bo warto by przypomnieć przy tej okazji inne przewodniki, w tym te międzywojenne, sławne zarysy historii miasta Mścisława Mściwujewskiego i współczesne, przede wszystkim Romana Pastucha (jak „Ulicami starego Drohobycza” z 1991 roku). Warto podyskutować, jak pisać, a nie tylko krytykować. Dla przybysza przewodnik Steciuka i tak pozostanie książką godną posiadania.
     Jednakże w Drohobyczu wiele dziwności już nie dziwi. Pod tym względem najbardziej charakterystyczna sprawa sprowadza się do pytania, ile lat ma Drohobycz? Wedle uznanych kanonów, wiek miasta liczy się od pierwszych wzmianek lub od nadania praw miejskich. Pierwsze wzmianki o Drohobyczu pochodzą bodajże z lat 1377-1382, a prawa magdeburskie miasto otrzymało w pierwszej połowie XV wieku. Nie przeszkadza to wielu „osobom” twierdzić, wbrew historycznym publikacjom, że miasto istnieje gdzieś od około 917 roku. Przekonano o tym nawet Radę Najwyższą Ukrainy, która w ubiegłym roku potwierdziła swym autorytetem, że Drohobycz obchodzi obecnie 925 lecie istnienia.
Grzegorz Józefczuk
Стецюк О. Локальна мандрівка Дрогобичем. Туристичний путівник. — Дрогобич: Пóсвіт, 2016. — 128 с.
https://uk.wikipedia.org/wiki/Туристичний_путівник_«Локальна_мандрівка_Дрогобичем»


07-02-2017, 22:39:40


  Festiwale






  NewsLetter

Podaj swój e-mail



Bądź na bieżąco
z najważniejszymi wydarzeniami związanymi
z postacią Brunona Schulza




Kultura w Lublinie
BRUNOSCHULZ.ORG
Maydan Drohobycz
Bruno Schulz.eu
BRUNO SCHULZ MUSEUM DROHOBYCZ
FB: Bruno Schulz Festival
Polecamy:    Map_Satellite_3D      Drohobychanyn.io.ua      Ї      Brama_Grodzka      PRZYPINKA.PL      Drohobycz-Borysław      Kurier_Galicyjski      Instytut_Polski w Kijowie      EAST-CULTURE      Drohobych.com.ua      Zaxid.net      Pogoda      Niecodziennik_Biblioteczny      Galeria Michałowski      Uniwersytet I. Franka_Drohobycz      Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Drohobyckiej      Wikipedia Ukr      UAp Kulturę      ZBRUCZ Pismo internetowe      Rada Miasta Drohobycz   
Copyright © Stowarzyszenie | Projekt: Paweł Górski | Wykonanie: ATLabs