Zmarła Jola Jarecka, autorka sztuki o Brunonie Schulzu, wystawionej w 2012 roku przez Teatr Jurija Drohobycza w Drohobyczu. Była to opowieści o wizjach, w jakich ukazuje się jej Schulz, z filozoficznym tłem. Jarecka, pisarka, plastyczka, animatorka kultury kreowała miejsca spotkań, gdzie lokacja na bieszczadzkim „końcu świata” spotykała się z „centrum świata”. Urodziła się w Krościenku, mieszkała w Zatwarnicy.
Drohobycko-schulzowski wątek jej twórczości, warto go przypomnieć, bo gdzieś znikł w dzisiejszych o niej wspomnieniach, objawił się w 2011 roku, kiedy je drogi splotły się z aktywnością drohobyckiego studenckiego teatru Alter. 19 listopada 2011 roku Alter wystawił „Prześwitującą rzeczywistość”, spektakl Jareckiej, który był kompilacją jej tekstów, czytanych ze sceny przez samą autorkę, z narracją sceniczną Alteru, całość wzbogacała muzyka Bartka Krchy. PREMIERA W DROHOBYCZU Niebawem Jola Jarocka napisała, chociaż nie miała dużego doświadczenia dramaturgicznego, wspierana grantem MKiDN – sztukę „Zwierciadło. Podwójna nieobecność”, której wystawienia podjął się Lwowski Obwodowy Akademicki Muzyczno-Dramatyczny Teatr im. Jurija Drohobycza w Drohobyczu. Spektakl miał premierę 25 listopada 2012 roku na głównej scenie przy placu Teatralnym 1, po części w obsadzie polsko-ukraińskiej. Obok Joli Jareckiej reżyserem ze strony teatru drohobyckiego był Wład Sorokin, scenografię zaprojektował Jarosław Danyliw, choreografię opracował Sergiej Dmytriew, muzykę napisał Bartlomiej Krcha, przekładu dokonała Lesia Ratyńska. W Brunona Schulza wcielił się Iwan Harasymczuk. DYSKUSJE Reakcje nie były jednoznaczne. Z jednej strony podkreślano konsekwencję konwencji dramaturgiczno-scenograficznej oraz umiejętność przedstawienia bohatera ukrytego „w muszli własnego cierpienia”. Ale zarazem wytknięto nadmierną skrajność, a nawet powierzchowność w interpretacji egzystencjalno-filozoficznej postaci bohatera. Niemniej, spektakl Jolanty Jareckiej wystawiony przez zawodowy teatr w Drohobyczu pozostaje bardzo ciekawym eksperymentem dramaturgicznym oraz przesłanką do analizy recepcji Brunona Schulza. Pozycję Jolanty Jareckiej definiowała przede wszystkim jej kreacja w przestrzeni lokalnej. WIERNA BIESZCZADOM Portal wBieszczady.pl żegna ją takimi słowami: „Bieszczady żegnają Jolantę Jarecką — pisarkę, animatorkę kultury i osobę, która przez lata szła własną drogą, pozostając wierną sobie i swoim przekonaniom. Była jedną z tych postaci, które trudno zamknąć w prostych definicjach — łączyła literaturę, działalność społeczną i codzienną obecność w lokalnej wspólnocie. Jej życie i twórczość były nierozerwalnie związane z górami, ludźmi pogranicza i historiami, które często pozostają poza głównym nurtem. Potrafiła dostrzec to, co ulotne — ślady dawnych mieszkańców, ciszę dolin i opowieści ukryte w krajobrazie.” Jolanta Jarecka (ur. 1979) zmarła 20 lutego 2026 roku. Uroczystości pogrzebowe odbędą się na cmentarzu w Zatwarnicy w dniu 25 lutego 2025. Foto. Fb JJ
|