ANNA KUŚMIERCZYK, BARTŁOMIEJ MICHAŁOWSKI, PIOTR TYMOCHOWICZ I SERHIJ ŻADAN WSPÓŁSTWORZYLI UROKLIWY I TAJEMNICZY DIALOG WYSTAW SCHULZFESTU 2026 ROKU. Ekspozycję w Galerii Sztuki Współczesnej Szkoły Plastycznej w Drohobyczu przygotował kurator Grzegorz Józefczuk, a technicznie zrealizował Lewko Mykytycz. Goście lipcowego Festiwalu wyjechali, ale wystawę można oglądać do połowy sierpnia.
ANNA KUŚMIERCZYK

Artystka wizualna, reżyserka filmowa, scenarzystka, producentka, pochodzi z Końskich. Absolwentka Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (dyplom w pracowni Leona Tarasewicza w 1999 roku) i Wydziału Reżyserii Szkoły Filmowej w Łodzi (film dyplomowy pod opieką Wojciecha Marczewskiego w 2005 roku) Autorka wielu filmów dokumentalnych i multimedialnych projektów wystawienniczych, uczestniczka projektów badawczych i artystycznych, realizowanych we współpracy z instytucjami kultury, Polskim Instytutem Sztuki Filmowej, galeriami i muzeami historycznymi.
W swej twórczości zajmuje się tematem recepcji pamięci. Obecnie związana z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, gdzie m.in. pracuje nad filmem „Pole minowe” o historii mieszkańców Drohobycza.
O swoich pracach, wystawionych w Drohobyczu mówi: „Kolaże numeryczne (2009 - 2026) powstają jako przeciwwaga do moich narracyjnych projektów filmowych, zawierających materialne historie konkretnych ludzi. Chciałam żeby nie narzucały narracji, były abstrakcyjnym odbiciem, powidokiem. Tworzę je ze śmieci, strzępów, zdegradowanych papierów, nawarstwionych plakatów zdzieranych ze słupów ogłoszeniowych w kolejnych miastach, przez które wędruję. Scalam w nich nieistniejące pejzaże.”
Anna Kuśmierczyk jest autorką pracy – motywu, które został zaadaptowany na plakat SchulzFest 2026 i jego katalog oraz używany jest jako znak Festiwalu.
BARTŁOMIEJ MICHAŁOWSKI

UrodzIł się w Lublinie, ukończył Wydziała Prawa na UMCS (1991), jednak jego życiową domeną stało się malarstwo. Członek Związku Polskich Artystów Plastyków – Polska Sztuka Użytkowa – Okręg Warszawski. Współzałożyciel Kazimierskiej Konfraterni Sztuki oraz Stowarzyszenia Festiwal Brunona Schulza. Prowadzi Galerię Autorską w Kazimierzu Dolnym. Najbardziej twórczy i aktywny okres jego działalności rozpoczęły cykle malarskie związane z tematyką sztetl, realizowane od 2000 roku. Wystawiał akwarele na wielu wystawach w kraju i za granicą, między innymi na indywidualnej wystawie w Parlamencie Europejskim w Brukseli. Odznaczony w 2009 roku Medalem Powstania w Getcie Warszawskim ( Medal Mordechaja Anielewicza). W Drohobyczu w ramach SchulzFestu po raz pierwszy miał wystawę w 2006 roku – czyli 20 lat temu!
PIOTR TYMOCHOWICZ

Piotr Tymochowicz (Vanitas) urodził się w 1968 roku w Chełmie. Mieszka i pracuje w Siedliszczu. Studiował w Instytucie Wychowania Artystycznego (obecnie Instytut Sztuk Pięknych Wydziału Artystycznego) UMCS w Lublinie w latach 1991 – 1996. Jest współtwórcą grupy artystycznej Avruceht oraz Towarzystwa Miłośników Siedliszcza. Jest założycielem Stowarzyszenia Twórczego. Ma w dorobku wiele wystaw indywidualnych i udział w prezentacjach zbiorowych. Laureat 28. Międzynarodowego Wschodniego Salonu Sztuki Lublin 2024, ostatnio – laureat VII Ogólnopolskiego Konkursu Malarskiego im. Leona Wyczółkowskiego 2026 w Bydgoszczy. Ostatnio malowany przez artystę cykl obrazów nosi tytuł „Homeland”.
Krytyczka sztuki Magdalena Ujma pisze w katalogu wystawy w BWA Zamość:
„Piotr Tymochowicz maluje budynki, które są dla niego w jakiś sposób ważne. […] Wszystkie domostwa mają w sobie to „coś”, którym jest jakże powtarzalny i typowy dla naszego zbiorowego doświadczenia typ krajobrazu. Sprawia on wrażenie zapomnianego i jakby porzuconego na brzegu pędzącego nurtu czasu. Ze szczególnym natężeniem i nieubłaganą oczywistością taki krajobraz występuje na terenach wschodniej, postsowieckiej Europy, a jego piewcą jest Andrzej Stasiuk. W każdym razie takie domy, jakie stawia nam przed oczami Tymochowicz, wydobywając je z czeluści zbiorowej amnezji, stanowiły niegdyś typowy, a dzisiaj zanikający element obrazu prowincji. […] Swoje domy Tymochowicz przeniósł przy pomocy swojego malarstwa, działającego jak wehikuł czasu, do nowoczesnego świata. […]
Nie wszystkie domy, które Tymochowicz maluje, pochodzą z Siedliszcza. Jego miasteczko jednak staje się symbolem czegoś ważnego. Obrazy Tymochowicza mówią nam jak zmienia się dzisiaj prowincja, jak zrzuca własną skórę, jak odchodzi w niepamięć to, czego pamiętać się nie chce. A nie chce pamiętać o własnym pochodzeniu. Ale to wraca i nie daje spokoju, na przykład w jego obrazach.” SERHIJ ŻADAN

Urodził się w Starobielsku, mieszka w Charkowie, absolwent Charkowskiego Narodowego Uniwersytetu Pedagogicznego im. H.S. Skoworody. Pisarz, poeta, tłumacz, wokalista punkowy, aktywista społeczny. Jego działalność stała się symbolem ukraińskiej kultury w obliczu agresji moskiewskiej. Wieczory autorskie Żadana gromadzą tysiące ludzi. Laureat Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus, Austriackiej Nagrody Państwowej za Literaturę Europejską, Nagrody im. Hannah Arendt i innych. Otrzymał m.in. Pokojową Nagrodę Księgarzy Niemieckich, Nagrodę „Rzeczpospolitej” im. Jerzego Giedroycia i medal „Lublin Bohaterom”.
Uczestnik SchulzFestów w Drohobyczu – od 2014 roku, jako pisarz i poeta, jak i jako wokalista m.in. formacji Psy w Kosmosie. Twórczość i biografia Brunona Schulza stały się dla Serhija Żadana inspiracją do eseistycznych i poetyckich refleksji nad uwikłaniami kultury i człowieka twórczego w procesy historii i zawikłania lokalne, bycia wobec zła, powinności poety. Jego teksty zebrano w zbiór „Mój Schulz” (wydanie polskie 2025, ukraińskie 2026). Od niedawna Żadan pokazuje swoje rysunki, tworzone głównie węglem, w małym formacie, ekspresyjne ślady pamięci wędrówek.
Podczas SchulzFestu 2026 po raz pierwszy rysunki te zgromadzono w autorską wystawę, nadając jej tytuł „Mój Schulz”, z racji ich związków z drohobyckim pisarzem i jego miastem oraz pobytów tutaj samego Żadana.
KURATOR GRZEGORZ JÓZEFCZUK, WERNISAŻ 12 LIPCA 2026 ROKU: Oczekuje się, aby kuratorzy formowali jakiś temat, jakiś ważny i aktualny mentalno-wizualny problem i do niego dobierali artystów i ich dzieła. Ta wystawa nie ma tak sformułowanego hasła. Jednakże dobór autorów nie jest przypadkowy, przeciwnie – dialog tych wystaw indywidualnych powinien być dla Państwa bardzo czytelny i zastanawiający. Świat, który zachwycał nas swoją różnorodnością i zmiennością, stał się nagle nie tak wcale zachwycający. Stał się agresywny, patrzymy na niego jako na coś zewnętrznego. To wyzwanie, ale i rozczarowanie.
Bartłomiej Michałowski i Piotr Tymochowicz w swoich obrazach przywołują przeszłość, o jakiej czasami zapominamy „na rzecz” przyszłości. Tymczasem, ta przeszłość niesie przesłanie dramatyczne, powinniśmy je przemyśleć. Ich obrazy działają formatem, atmosferą, emocją, grą środków malarskich opanowanych do perfekcji. Tymochowicz „uwiecznia” stare rudery, nie ma w nich ludzi i nie ma życie – co się stało? Michałowski z uporem przywołuje powidoki sprzed lat, dziesiątek lat, to co nazywany wielokulturowym światem zniszczonym przez dramaty XX wieku.
Natomiast Anna Kuśmierczyk buduje swoje kameralne dzieła z fizycznych ułamków przeszłości, z kawałeczków papieru, które są pozostałością plakatów, ogłoszeń, opakowań, kiedyś ważnych – teraz już nie. Daje im nowe życie przez włączenie w nowy sens, chociażby chwilowy jak mrugnięcie powieką. Dlatego jej prace mają niewielkie wymiary, abyśmy poczuli jak bardzo delikatna może być i bywa ta nić łącząca przeszłość i przyszłość, albo inaczej – pamięć o tym, co było.
Serhij Żadan rysuje tak, jakby patrzył przez szybę samochodu lub pociągu. Szybki szkic, czasami zawikłany, bo nie wiadomo, co jest w tym chwilowym obrazie najważniejsze, czasami zaś uciekający ku syntezie form, architektury zurbanizowanej, przemysłowej, często obcej, ale – to w niej żyjemy. Obraz zza okna to również obraz z pamięci, dbałość o pamięć w świecie migających obrazów. Autor podkreśla tę epizodyczność rysunków, skoro wybiera dla nich podłoże kartonu bynajmniej nie białego, lecz koloru papieru pakowego. Epizodyczność – ale i trwałość, bo zapis-rysunek pozostaje, jest grą na rzecz pamięci. Taki świat.
Sprawy są jeszcze bardziej skomplikowane. Refleksje mogą okazać się nieoczywiste. Spacerując po nowym centrum Drohobycza, po nowym „zrekonstruowanym” Rynku, jaki tak bardzo podoba się wielu ludziom, zostajemy wciągnięci w ten proces porzucania przeszłości, zapisanej w ulicach, zaułkach, drzewach, fasadach i balkonach… Dobrze, że przynajmniej Serhij Żadan dostrzega gdzieś tam „cień Schulza”.
|